Strona Główna Metoda Feldenkraisa Metoda Lawresh Kontakt


  25.05, 08:43

Natalia, uczennica, przemoc, chora na zaburzenia odżywiania

„Przychodząc na zajęcia chciałam powiększyć świadomość ruchu, polubić swoje ciało i poczuć je. Już po pierwszych zajęciach odczułam efekty. Po ćwiczeniu zauważyłam, że ciało podczas ruchu stało się harmonijne, lepiej skoordynowane. Ruch jest łatwiejszy. Ciało wydaje się być prostsze. Czuję nacisk na pięty podczas chodzenia oraz to w jaki sposób miednica opiera się na nogach. Harmonijnie, lekko, fajnie się czuję. Wzrosła świadomość siebie i ruchu, który staje się płynniejszy i z każdym ćwiczeniem polepsza się. Coraz bardziej akceptuję swoje ciało. Coraz wyraźniej dostrzegam układ kości i ogólny zarys szkieletu. Ćwiczenia pomogły mi nie tylko w sferze fizycznej, ale i emocjonalnej.”

Lekcja 1 (prawe ramię)
„Byłam bardzo ciekawa na czym polega ta metoda, a jednocześnie bardzo się bałam, bo nigdy nie pracowałam nad ciałem, którego nienawidzę i odrzucam. W momencie kiedy Ewa zwracała uwagę na poszczególne partie ciała byłam przerażona tak, jakby one w ogóle nie należały do mnie. Zero jakiegokolwiek kontaktu. Później kiedy leżałam na podłodze odpłynęłam gdzieś. Nie mogłam znaleźć siebie i nigdzie umiejscowić. Nie czułam odległości ani przestrzeni. Chciało mi się płakać, bo nie wiedziałam co się tak naprawdę dzieje z moim ciałem, a jednak z ciałem odłączonym od całości. Tak jakbym istniała dualistycznie. Z jednej strony moja dusza z drugiej coś tajemniczego co próbowałam czasem poczuć, kiedy poruszałam częścią od dłoni do łopatki. Ale powoli zaczynałam czuć każdy najmniejszy ruch. Z czasem ta część stawała się bliższa i coraz bardziej należała do mnie. Byłam świadoma kiedy konkretna część poruszała się i w którą stronę podążała. Był też ból fizyczny, ale i psychiczny, jakby odradzała się we mnie część, która kiedyś upchnęła. Każdy ruch stawał się płynniejszy i doskonalszy. Poczułam, że ta część naprawdę należy wyłącznie do mnie i mam nad nią absolutną kontrolę i świadomość najmniejszego ruchu, choć czuję się z tym nieswoja, ponieważ poznają dopiero teraz coś z czym właściwie żyję od urodzenia, a co jest tajemnicze i niechciane. Jednak ta metoda jest skuteczna, bo naprawdę czuję i zaczynam odczuwać świadomość, że to moje ciało przez co czuję się pewniejsza.”

Lekcja 2 (miednica)
„Czułam podłoże, a przynajmniej starałam się dostrzec bliskość między ciałem a podłoga, choć najwyraźniejszą styczność czułam w miejscach od łopatki prawej po palce, reszta nadal była daleka i bliżej nieumiejscowiona, choć starałam się poczuć, że to moje ciało i mój dotyk. Obawiałam się tej pracy i w pewnym momencie chciałam ją przerwać, ale mimo obrzydzenia i lęku, który czułam kontynuowałam. Samo dotknięcie części miednicy było trudne i w pewien sposób odrażające, choć nie do końca wiem dlaczego. Starałam się poczuć każdy najmniejszy ruch wykonywany miednicą a przy tym nie zapomnieć o innych częściach ciała, które poruszały się wespół z nią. Wszystko kontrolowałam i czułam co było tajemnicze i nie do końca moje. Z każdym ruchem utożsamiałam się coraz bardziej z ta częścią ciała. Czułam jak porusza się podczas każdego kroku, jak porusza się w różne strony. Odkryłam 'nowe' kości, o których wcześniej nie miałam pojęcia, a znałam je tylko z anatomii, nie przez dotyk, odczuwanie. Ale gdzieś w środku czuję niesmak, że to jest to ciało, a nie inne, ale cieszę się nawet teraz kiedy czuję układ kości, jak siedzę i jak miednica współgra z kręgosłupem, jak jest podtrzymywana przez niego, jakie wszystko jest harmonijne i logicznie ułożone. Coraz bardziej utożsamiam się z moim ciałem. Nie mogę uwierzyć, że ono jest takie cudowne, tyle lat żyłam w nieświadomości cudownego projektu. To naprawdę moje ciało, ale jeszcze nie całe.”

Lekcja 3 (szyja, kręgosłup)
„Leżąc na podłodze odczuwałam coraz lepszy kontakt ciała. Skupiałam się najbardziej na przepracowanych częściach. Dzisiejsze ćwiczenia były trudne, a nawet trochę wyczerpujące, ale one wszystkie dodają mi pewności siebie i akceptacji swojego ciała co zauważam chociażby po tym, że zmyłam makijaż, pod którym ukrywałam się i czuję się dobrze ze swoja naturalnością., Dzisiejsze ćwiczenia uświadomiły mi trochę, że jestem na równi ze wszystkimi ludźmi, choć jeszcze nie do końca to akceptuję. Przede wszystkim czuję, że się wyprostowałam, nie opuszczam głowy całkiem w dół kiedy chodzę, ale poruszam się utrzymując ją równo z całą sylwetką, która niejako urosła. Czuję się wyższa. Otaczający mnie świat nie jest już tak bardzo przytłaczający, ale wydaje się większy, dostępny także dla mnie. Nie duszę się, ale oddycham pełną piersią, bo chcę teraz dla siebie jak najlepiej. Myślę, że świat nie jest 'ciasny', tylko my 'zacieśniamy' swoje możliwości i horyzonty, a jest kolorowy z ogromna przestrzenią do wykorzystania.”

Kolejne lekcje... „Po ćwiczeniach czuję się wyższa, zgrabniejsza, łopatki uniosły się i wyprostowały. Ruchy powoli stają się bardziej płynne, a ciało harmonijne. Czuję, że jest moje i mam nad nim kontrolę. Świat wydaje się ogromny z wielką przestrzenią do działania. Kolory stały się bardziej wyrazistsze.”

„Czuję się bezpieczniejsza w swoim ciele. Łatwiej jest mi wyjść do ludzi, chociaż nie do końca czuję się wtedy pewnie, ale dbam o siebie w momentach niekomfortowych. Wyraźniej czuję ruchy, które staja się coraz płynniejsze. Czuję, że moja sylwetka nie jest krępa, ale wyprostowała się. Czasami potrafię przejść obok ludzi z podniesioną głową. Czuję lepszy kontakt ze swoimi emocjami, coraz bardziej rozumiem swoje ciało i co się z nim dzieje w danej chwili.”


Copyright © 2007-2017 Ewa Lawresh, wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie jakichkolwiek treści bez zezwolenia zabronione.

Nazwy Feldenkrais®, Feldenkrais Method®, Functional Integration® i Awareness Through Movement® są zarejestrowanymi markami usług FELDENKRAIS GUILD® of North America.